Powrót do spisu treści

Piotr M. A. Cywiński
WIWAT SEJM, WIWAT GRUPA ETNICZNA, WIWAT WSZYSTKIE STANY!
Rzeczpospolita, 8 listopada 2004.


Sejm III Rzeczypospolitej Polskiej IV kadencji uchwalił ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych w Polsce. W trakcie wieloletniego procesu tworzenia, rozbudowywania i dopracowywania tego aktu prawnego, pod przewodnictwem i kompetencją posłanki Genowefy Wiśniowskiej (Samoobrona), przewodniczącej Sejmowej Komisji ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych, powstała ustawa, której kształt budziłby śmiech i pełną złośliwości ironię, gdyby nie dotyczył polskiej rzeczywistości. Dokument jest wadliwy pod wieloma względami i studiowanie poszczególnych projektów wyraźnie wskazuje, jak dalece prace posłów pogorszyły treść ustawy. Przykładem niech będzie zupełnie nowa definicja rozróżniająca mniejszość etniczną od narodowej. Posłowie przyjęli, że narodową jest taka mniejszość, która zamieszkuje w Polsce od co najmniej stu lat i pochodzi z narodu mającego własne państwo. Etniczną - mniejszość zamieszkująca w Polsce od co najmniej stu lat i niemająca państwa z którym się utożsamia. Taka perspektywa rodzi kilka uwag.

1. Romowie, zdawałoby się jeden ze starszych i ciekawszych narodów świata, posiadających złożoną strukturę społeczną, wybierający królów, będący znakomitym przykładem narodu bez państwa, w świetle polskiego poselskiego rozeznania - narodem nie są. Co najwyżej grupą etniczną.

2. Żydzi, najwyraźniej przewrotnie nazywani dotychczas Narodem Wybranym, muszą się pogodzić z tym, że narodem nie byli ani w egipskiej niewoli, ani w 40-letnim marszu przez pustynię. A już nowoczesnym narodem stali się wraz powstaniem państwa Izrael, dopiero 1948 roku. W obozach zagłady, wedle naszych deputowanych, ginęła grupa etniczna, nie naród.

3. Litwini czy Ukraińcy stali się narodem w rozumieniu polskiego prawa po upadku Związku Radzieckiego. Wcześniej przez pięćdziesiąt lat byli mniejszością etniczną.

4. Polacy również mieli okresy w swej historii, w której nie byli oni narodem. Cały XIX wiek i polskie powstania etniczne 1830 i 1864, to novum, które wymaga nowych podręczników historii, nowych matur, nowej literatury romantycznej i pozytywistycznej.

5. A co będzie, jeśli któraś grupa etniczna zacznie w przypływie świadomości uważać się za naród? Będzie to obłudnym bezprawiem i hucpą etniczną, albowiem najwyższe posłane autorytety w treści ustawy zdecydowały inaczej.

Jak dalece można nie rozumieć doświadczenia Europy środkowo-wschodniej, a mimo tego uważać się intelektualnie kompetentnego w stanowieniu prawa? Jak wielce można ingerować w samookreślenie narodów i grup ludzkich? Jak bardzo można sponiewierać konstytucyjną zasadę pomocniczości? "Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza - Odbiera naprzód rozum od obywateli" - pisał polski poeta w Paryżu, wybitny przedstawiciel polskiej ówczesnej grupy etnicznej.

-----------------------